wtorek, 20 listopada 2012

Barcelona w listopadzie - 2012

"Orujo" - hiszpański winiak produkowany z wytłoków winogornowych, odpowiednik włoskiej grappy.
 Bar "Bubo" naprzeciwko wejścia do kościoła Santa Maria del Mar - bardzo porządne tapas (krokiety z dorsza, ośmiorniczka po galicyjsku, nawet tapas "caprese" pyszny).
 Meson del Cafe na C/Llibreteria, 16, blisko Placa Sant Jaume – kanapka z morszczukiem była podobno obrzydliwa, mini-paella była OK, za to zewnętrzna fasada, wystrój i atmosfera super.
 Zakupy w Desigual.
 Wystawa Alexa Prunes w galerii Sala Pares. Fajne miejsca, fajne klimaty, trochę jak ze snu:
 



Alex Prunes, wystawa indywidualna "Meditacions pictoriques".
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz