"Orujo" - hiszpański winiak produkowany z wytłoków winogornowych, odpowiednik włoskiej grappy.
Bar "Bubo" naprzeciwko wejścia do kościoła Santa Maria del Mar - bardzo porządne tapas (krokiety z dorsza, ośmiorniczka po galicyjsku, nawet tapas "caprese" pyszny).
Meson del Cafe na C/Llibreteria, 16, blisko Placa Sant Jaume – kanapka z morszczukiem była podobno obrzydliwa, mini-paella była OK, za to zewnętrzna fasada, wystrój i atmosfera super.
Zakupy w Desigual.
Wystawa Alexa Prunes w galerii Sala Pares. Fajne miejsca, fajne klimaty, trochę jak ze snu:
Alex Prunes, wystawa indywidualna "Meditacions pictoriques".




